REDAKTOR CENTRUM

Piotr Waszczuk, redaktor Centrum Wiedzy erpstandard.pl czeka na Państwa komentarze i opinie dotyczące serwisu.
reklama
reklama
reklama
WHITEPAPERS
VSoft
Obieg dokumentów. VSoft SA - case study
Firma VSoft SA stanęła przed problemem coraz większej ilości otrzymywanych i wysyłanych dokumentów, w tym faktur kosztowych. Rozbudowana struktura oraz konieczność ciągłej weryfikacji i akceptacji ponoszonych kosztów czyniły obieg faktur w formie papierowej procesem kosztowym i czasochłonnym. I wtedy pojawił się VIMS.
Analityczne podejście
30 września 2009
Bogdan Pilawski Coraz więcej firm pretendujących do miana Lidera Informatyki przechodzi już od prostego gromadzenia danych pozyskanych w wyniku obsługi bieżących działań do wyciągania z nich wniosków i odkrywania występujących w nich prawidłowości służących wspomaganiu decyzji biznesowych.Computerworld —
| Zobacz też: |
Uogólniając, można powiedzieć, że organizacje zaliczające się do krajowej czołówki w dziedzinie zastosowań informatyki, dawno przeszły początkowe stadia wdrożeń i obecnie są na różnych etapach bardziej zaawansowanego rozwoju. Rozwój ten, co oczywiste, za podstawę ma dotychczasowe dokonania. Za ich główny produkt można uznać zgromadzone zasoby danych i informacji. Kolejny zaś możliwy etap rozwoju polega na potraktowaniu tego produktu ponownie jako surowca i poddaniu go rafinacji w wyniku dalszych przekształceń.
Gromadzić z sensem
Przejście od prostego gromadzenia danych pozyskanych w wyniku obsługi bieżących działań (transakcje finansowe, sprzedaż wyrobów i usług, operacje produkcyjne itp.) do wyciągania z nich wniosków i odkrywania występujących w nich prawidłowości, wydaje się zadaniem prostym i oczywistym. Tak przynajmniej przedstawiają to dostawcy rozwiązań informatycznych z tego zakresu, obejmujących hurtownie danych i narzędzia określane nieprzetłumaczalnym na polski terminem "business intelligence". W praktyce jednak okazuje się, że nie jest to ani proste, ani tym bardziej oczywiste.
Do najczęściej popełnianych błędów (czego nie potrafią się nieraz ustrzec i pretendenci do tytułu lidera) należy podejmowanie wysiłku gromadzenia danych bez wyraźnie określonego celu. Często - i nie bez udziału dostawców rozwiązań oraz doradców - powtarza się tu scenariusz z okresu wczesnej komputeryzacji, kiedy to decyzje podejmowano na zasadzie: skoro opłaca się to temu z lewej, i temu z prawej, to przecież i nam musi się to opłacić. Potem zaskoczeniem okazują się być wysokie koszty gromadzenia danych i kłopotliwy brak widocznych korzyści.
Komentarze
- Liczba zatwierdzonych komentarzy (1) |
- dodaj komentarz |
- zobacz wszystkie
Jarek Żeliński
- ocena: 5
- IP: 193.188.253.2
- 13-10-2009, 09:25
Z
Bardzo












wydrukuj






