REDAKTOR CENTRUM

Piotr Waszczuk, redaktor Centrum Wiedzy erpstandard.pl czeka na Państwa komentarze i opinie dotyczące serwisu.
reklama
reklama
reklama
popularne
Najczęściej czytane
- Nowy system dla małych firm w ofercie Humansoft (czytane 1460 razy)
- Nowy system analityczny Oracle oficjalnie ukończony (czytane 1011 razy)
- Polski oddział Software AG ma nowego dyrektora generalnego (czytane 963 razy)
- Orlen, Citibank i Pekao wśród nominowanych przez Computerworld do tytułu Lidera Informatyki 2010 (czytane 932 razy)
- Infor unowocześni swoje systemy w oparciu o platformę Microsoft Azure (czytane 708 razy)
WHITEPAPERS
VSoft
Obieg dokumentów. VSoft SA - case study
Firma VSoft SA stanęła przed problemem coraz większej ilości otrzymywanych i wysyłanych dokumentów, w tym faktur kosztowych. Rozbudowana struktura oraz konieczność ciągłej weryfikacji i akceptacji ponoszonych kosztów czyniły obieg faktur w formie papierowej procesem kosztowym i czasochłonnym. I wtedy pojawił się VIMS.
W biurze, w szpitalu, na budowie...
22 czerwca 2010
Andrzej Maciejewski, Piotr Waszczuk W jaki sposób rozwiązania mobilne wspierają biznes? Czy staną się powszechne? Co jest mitem, a co prawdą?| Trzy mity na temat biznesowych aplikacji mobilnych:
- Są proste, ale drogie. - Oferują dostęp do bardzo ograniczonego zbioru informacji. - Nie nadają się do późniejszej rozbudowy. Trzy prawdy na temat biznesowych aplikacji mobilnych:- Są stosunkowo łatwe w konfiguracji i parametryzacji. - Przy ich wdrażaniu niezbędna jest analiza przedwdrożeniowa. - Ich częścią są scentralizowane narzędzia wspierające zarządzanie i pomiar efektywności pracy. |
Popularyzacji biznesowego oprogramowania mobilnego sprzyja powszechność dostępu do Internetu oraz spadek cen i rozwój technologiczny urządzeń przenośnych. Rozwój technologii pozwala dziś na rzeczy niespotykane jeszcze kilka lat temu - m.in. integrację rozwiązań mobilnych z systemami lokalizacji satelitarnej, aparatami fotograficznymi oraz dziesiątkami zewnętrznych systemów. "Mobilność rozwija się w tej chwili w tempie geometrycznym. Kluczowym aspektem rozwoju systemów mobilnych jest dążenie do wszechobecnej integracji. Za sprawą Internetu jesteśmy w stanie to urzeczywistnić" - podkreśla Dobromir Piekarski, CEO firmy eLeader. Zmienia się też sposób obsługi aplikacji mobilnych, których interfejsy upodabniają się do tych, znanych z oprogramowania typowo konsumenckiego. Znikają również bariery typowo psychologiczne.
Istotą większości biznesowych aplikacji mobilnych jest możliwość wspierania pracowników w realizacji zadań prowadzonych w terenie. "Zmianą jakościową jest dostarczanie pracownikom informacji dokładnie wtedy, kiedy ich potrzebują i tylko w niezbędnym zakresie" - mówi Michał Zaremba, Business Development Director w firmie Sagra Technology. Oprogramowanie tego rodzaju usprawnia zarządzanie czasem, pracownikami terenowymi i wymianę informacji. Często pozwala również na automatyzację najbardziej typowych zadań. "To przeniesienie całej komunikacji i raportowania na poziom aplikacji, będącej zawsze pod ręką" - dodaje Paweł Nowak, dyrektor Działu Produkcji Systemów Mobilnych w Asseco Business Solutions.
Biznes w terenie
Do rozwiązań mobilnych w pierwszej kolejności przekonały się firmy z branży FMCG. W przypadku przedstawicieli handlowych rozwiązania mobilne usprawniają m.in. raportowanie oraz agregację i dystrybucję informacji w postaci skonsolidowanych raportów. Przykładowe raporty - najbardziej typowy i przykry zarazem obowiązek każdego przedstawiciela handlowego - mogą być tworzone automatycznie, i w taki sposób trafiać błyskawicznie do wszystkich zainteresowanych osób. "Pracownicy terenowi mają realizować swoją pracę, raportowanie ma być realizowane w tle. Faktycznie w FMCG drobna oszczędność na każdej czynności daje ogromne efekty w skali działalności. Przełożenie tego efektu szybko rozlewa się na inne branże" - mówi Michał Zaremba. Według uczestników debaty, podobne tendencje są coraz silniej odczuwalne także na innych rynkach. Jednocześnie stopień rozwoju polskiego rynku rozwiązań mobilnych nie odbiega znacząco od sytuacji w innych krajach. Można wręcz powiedzieć, że specyfika naszej gospodarki wymusiła rozwój specyficznych funkcjonalności, które wyróżniają nasze rodzime rozwiązania od produktów zachodnich dostawców.
Bez kompleksów
"Trzeba zwrócić uwagę na to, że w początku rozwoju aplikacji mobilnych polski rynek handlu detalicznego był dużo mniej rozwinięty niż w krajach zachodnich. Na zachodzie większość sprzedaży realizowana była przez hipermarkety, natomiast u nas dominował rynek tradycyjny" - podkreśla Dobromir Piekarski. Różnice w stopniu rozwoju rynku FMCG wpłynęły zaś na zwiększenie stopnia złożoności lokalnych sieci sprzedażowo-dystrybucyjnych. To, z kolei, odbiło się na oczekiwaniach wobec aplikacji klasy SFA. "Aplikacje mobilne, które powstawały w Polsce i innych krajach byłego bloku wschodniego są dużo bardziej rozwinięte niż ich zachodnie odpowiedniki. Rozwiązania korporacyjne nie przebijają się do Polski, ponieważ są słabsze. Za to krajowe często oddolnie zdobywają uznanie w korporacjach" - dodaje Dobromir Piekarski. Wszystko to wpływa na podejście lokalnych firm do zagranicznych rozwiązań. "Zdarza się, że polski oddział międzynarodowego koncernu zachowuje swoje rozwiązanie, ponieważ system korporacyjny nie spełnia wszystkich oczekiwań" - mówi Paweł Nowak. "Patrząc na nasze dokonania na rynkach zagranicznych absolutnie nie mamy się czego wstydzić" - dodaje Michał Zaremba. Według niego, konkurencyjność polskich aplikacji jest dużo wyższa m.in. w zakresie funkcjonalności i dopasowania do nietypowych potrzeb polskiej gospodarki.
Mobilność, czyli elastyczność
Rozwiązania mobilne są często odpowiedzią na potrzeby biznesowe wymagające szybkiej reakcji. "Potrzeby biznesowe wielu firm z branży FMCG, logistyki czy bankowości zmieniają się niemal co miesiąc. Trzeba szybko reagować na upał, powódź czy kryzys. Tymczasem, szybkie wprowadzenie zmiany w dużym systemie jest trudne, czasochłonne, a na pewno jest drogie. Zdarza się, że np. obsługę promocji robimy tylko w systemie mobilnym" - mówi Paweł Nowak.
Czym innym są jednak aplikacje umożliwiające dostęp do rozbudowanych systemów z poziomu urządzeń przenośnych, a czym innym samodzielne aplikacje mobilne obsługujące całość konkretnego procesu biznesowego. "Klienci często oczekują od systemów tej klasy mobilności w sensie elastyczności" - zauważa Dobromir Piekarski. Elastyczność oprogramowania w tym przypadku sprowadza się głównie do możliwości wprowadzania zmian w sposobie funkcjonowania systemu praktycznie z dnia na dzień. "Elastyczność jest także rozumiana jako możliwość parametryzacji. Zbudowanie nowych raportów, czy stworzenie nowego obiektu w systemie nie zawsze musi wymagać ingerencji dostawcy" - dodaje Michał Zaremba. Według niego obecnie coraz większa liczba klientów oczekuje możliwości samodzielnego kreowania procesów w systemie. "Wybierając gotowy produkt, a nie aplikację szytą na miarę, klient ma zdecydowanie większe szanse na niemal natychmiastową realizację nowych potrzeb biznesowych przy wykorzystaniu funkcji już zaimplementowanych w produkcie, a dotychczas nie używanych" - podkreśla Paweł Nowak.
Problematyczny jest brak spójnej platformy systemowej dla rozwiązań mobilnych. Producenci poszczególnych platform mobilnych realizują strategię konkurencji w drodze jak największego różnicowania swoich produktów. Dotyczy to m.in. unifikacji na poziomie środowisk programistycznych czy obsługi technologii takich jak Flash czy Silverlight. Z kolei tworzenie odmiennych wersji jednego systemu na poszczególne platformy mobilne to proces długotrwały i kosztowny. "Sądzę, że w perspektywie dekady pojawią się rozwiązania technologiczne zunifikowane, które pozwolą na migrowanie aplikacji mobilnych między platformami przy dużo mniejszym koszcie niż obecnie" - podkreśla Michał Zaremba.
Komentarze
Redakcja ERPstandard.pl - systemy ERP, CRM, BI, wiadomości, porady, prezentacje nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...












wydrukuj







