REDAKTOR CENTRUM

redaktor

Piotr Waszczuk, redaktor Centrum Wiedzy erpstandard.pl czeka na Państwa komentarze i opinie dotyczące serwisu.

Podziel się opinią o serwisie

reklama

System z przyszłością

Strefa EpicorPoznaj "najbardziej wizjonerski" system ERP wg. Gartnera.
Zapraszamy do strefy »

reklama


Witaj w Dobrym Towarzystwie Klientów SIMPLE!

Liczba ponad 26 tysięcy użytkowników i ponad 3,5 tysiąca firm zobowiązuje. Jesteśmy przekonani, że wśród naszych Klientów znajdą Państwo dobrze znane sobie marki, które zaufały rozwiązaniom SIMPLE S.A.
Czy wiesz, że możesz bezpłatnie zamówić aż 10 rożnych prezentacji multimedialnych i pokaz systemu w siedzibie firmy na www.simple.com.pl
Sprawdź naszą ofertę

reklama


Zarządzanie siecią sklepów dzięki rozwiązaniu TETA Retail

Grene Sp. z o.o. ma 84 własne punkty sprze­daży, setkę partnerów handlowych i 15.000 m2 powierzchni magazynowej. W ofercie firmy znajduje się prawie 50 000 artykułów. Przy takiej skali działalności firmy zarządzanie możliwe jest tylko dzięki wdrożonemu nowoczesnemu oprogramowaniu ERP.
Sprawdź naszą ofertę

popularne

Najczęściej czytane

więcej...

WHITEPAPERS


VSoft

Obieg dokumentów. VSoft SA - case study

Firma VSoft SA stanęła przed problemem coraz większej ilości otrzymywanych i wysyłanych dokumentów, w tym faktur kosztowych. Rozbudowana struktura oraz konieczność ciągłej weryfikacji i akceptacji ponoszonych kosztów czyniły obieg faktur w formie papierowej procesem kosztowym i czasochłonnym. I wtedy pojawił się VIMS.

powiększ tekst >
ARCHIWUM

Infostrady i bezdroża

5 października 2007

Infrastrukturę IT w polskiej administracji można porównać do infrastruktury drogowej. Nadal nie ma spójnej i solidnej sieci dróg, mimo że inwestycje - także za unijne pieniądze - są widoczne. Podobnie ma się sprawa z projektami IT prowadzonymi przez samorząd terytorialny. Nie składają się w całość, stanowią wyspy na polskiej mapie IT w sektorze publicznym.


Computerworld — Kajetan Wojsyk, szef Biura Informatyka Miejskiego w Urzędzie Miasta Częstochowy - laureata tegorocznego konkursu "Lider Informatyki" w kategorii sektor publiczny, wskazuje na istotną rolę jednostek samorządu terytorialnego z punktu widzenia nie tylko państwa, ale przede wszystkim obywatela. "To w gminach, na najniższym poziomie, powstaje 90% danych o obywatelu, który tu załatwia swoje sprawy. To tutaj przetwarza się te informacje. Aby informacja miała sens, musi zostać wykorzystana we właściwym czasie i miejscu" - mówił Kajetan Wojsyk.

Przepływ informacji do centrum

Jerzy Borys - Urząd Miejski Katowice Tymczasem część danych musi zostać przekazana wyżej, na szczebel centralny. Wiąże się to z odziedziczoną po poprzedniej epoce koniecznością raportowania wszystkich danych, co przy tej ilości informacji i dostępnych narzędziach jest bardzo czasochłonne i właściwie bezużyteczne. "Należy skrócić przepływ informacji, panować nad źródłami danych i gromadzić tylko to, co jest potrzebne i w taki sposób, aby było przydatne" - postulował Kajetan Wojsyk. Stan obecny jest jednak taki, że administracja centralna rządzi się innymi regułami niż samorządowa. Samorządowcy znają dokładnie swoje potrzeby, sami budują systemy z pomocą firm zewnętrznych. Z kolei "centrala" chce mieć wiedzę o wszystkim, tworzy i dostarcza rozwiązania do gmin, które mają wypełniać zbiory danych.

"Efekt jest taki, że urzędnik w gminie gromadzi dane źródłowe, wkłada je do systemu centralnego, a sam z nich nie może skorzystać. Co widzi obywatel w urzędzie? Urzędnika pracującego przy dwóch lub więcej monitorach, bo jeden system z drugim nie jest połączony" - komentuje Kajetan Wojsyk. W jego opinii idealnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie takich przepisów, które pozwolą gminom zbudować system, umożliwiający władzy zdobycie wiedzy na temat tego, co się dzieje w państwie, a gminom jak najlepszą obsługę mieszkańców.

Światl i przywódcy

Kajetan Wojsyk, znany z ortodoksyjnej postawy wobec użycia papieru w urzędzie (jego miejsce jest w toaletach) podkreśla, że wszelkie sprawy urzędowe powinny krążyć elektronicznym obiegiem dokumentów: "Dane, informacje i sprawy powinny zostać ujarzmione, tak jak kiedyś człowiek ujarzmił ogień czy elektryczność. W dobie Internetu człowiek ma całą wiedzę o świecie na wyciągnięcie ręki - w sieci. Wciąż jednak za mało jest dyskusji o możliwościach, które otwiera przed nami zmiana cywilizacyjna dziejąca się na naszych oczach. Wciąż wśród zarządzających dominuje dyskusja o technologiach i licytacja na liczbę komputerów czy przepustowość łączy, a nie o tym, co nimi ma przechodzić, po co te wszystkie komputery".

Kajetan Wojsyk twierdzi, że sensem informatyzacji jest dostarczyć właściwe informacje we właściwym czasie - nic ponad to. Jest technologia, są narzędzia i sieci. Nie odstajemy od świata, także pod względem potencjału intelektualnego. Nie mamy jednego: światłych przywódców. Kierownicy jednostek muszą mieć kompetencje, które pozwalają zrozumieć, czym jest informacja i jak wygląda jej obieg, sami muszą w nim brać udział. Sukces w Częstochowie zawdzięczamy temu, że sam prezydent miasta korzysta z wdrożonego obiegu dokumentów - podsumował.

Elektroniczny hamulec

Zaangażowanie i uświadomienie decydentów o korzyściach płynących z zastosowań informatyki to jedynie część sukcesu. "Przyglądając się przykładom wdrożonych już rozwiązań, które do góry nogami wywracają pracę urzędu, a nie życie obywatela, mogę stwierdzić - zgromadzone na debacie urzędy miejskie są awangardą nieuniknionej już rewolucji - urzędu skrojonego na potrzeby obywatela" - mówił Wojciech Głownia, dyrektor zarządzający Avaya Poland.

Jego marzenia spełniłby zapewne szeroko stosowany podpis elektroniczny w kontaktach obywatela i firm z administracją. Jego zastosowanie pozostaje jednak na razie w sferze teorii. Według danych przytoczonych przez Jerzego Borysa z Urzędu Miejskiego Katowice, Sigillum w ciągu sześciu lat wydało w sumie ok. 17 tys. certyfikatów, w tym 8,5 tys. certyfikatów kwalifikowanych. "Na 36-milionowe państwo te cyfry mówią same za siebie. To nie kropla, ale kropelka w morzu" - skomentował Jerzy Borys. Przypomniał, że tuż po uchwaleniu ustawy podniosły się głosy, aby prawo nowelizować i wprowadzić tańszy w użyciu tzw. podpis zaawansowany. Jego zdaniem, przeciętny Jan Kowalski nie zamierza ponosić wysokich - w stosunku do liczby spraw załatwianych w urzędzie - kosztów podpisu kwalifikowanego.

"Częstochowa, Katowice i Rybnik są zaangażowane w projekt Systemu Elektronicznej Komunikacji Administracji Publicznej dla województwa śląskiego. Biorą w nim udział 54 jednostki samorządu terytorialnego. W ramach SEKAP będziemy wydawać podpis zaawansowany na potrzeby kontaktów z jednostkami, które uczestniczą w projekcie. Podpis będzie wydawany po podpisaniu umowy cywilno-prawnej, pomiędzy zainteresowanym a urzędem, że wyraża zgodę na kontakty w taki sposób" - opowiada Jerzy Borys.

SEKAP ma pokazać, że obywatelowi nie jest potrzebny podpis kwalifikowany w większości spraw, który umożliwia podejmowanie nieograniczonych decyzji finansowych, tylko potrzebny do tego, aby np. złożyć wniosek o pozwolenie na budowę. Obywatel nie zaciąga żadnego zobowiązania finansowego, składa tylko wniosek do urzędu.

Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 0)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

Computerworld
CEO
ERPStandard
ITStandard
NetWorld
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2012 IDG Poland SA
IDG.pl
Computerworld na Facebooku